Urodziłam się czepku! Tak twierdziła położna. To było słoneczne, wiosenne popołudnie. I takie dni lubię najbardziej.
Przybyłam z krainy,
gdzie prawda króluje,
gdzie czas staje w miejscu,
a miłość się czuje.
Przybyłam na chwilę,
by spotkać przyjaciół,
dodawać otuchy
i nie chcieć nic za to.
Przybyłam z krainy,
gdzie wszyscy się troszczą,
o to, aby smutek
nie był codziennością.
-
Miałam czworo Rodziców Chrzestnych i do dziś zostało mi troje! W ciągu mojego życia, na przemian czuwali nad tym, abym była bezpieczna i radosna. I wciąż są moimi wielkimi przyjaciółmi, z którymi mogę o wszystkim pogadać!
-
Do Chrztu przyniesiono mnie... do góry nogami! Moja mama twierdziła, że od tamtej pory mam w głowie przewrócone, ale...teraz, gdy podobno świat się wywraca do góry nogami, to widzę go z właściwej perspektywy. Najważniejsze, że nie upadłam na głowę!
- Do tej pory opublikowano 12 moich książek, a kilka następnych już czeka na wydanie.